Zaloguj się
NIE-SA-MO-WI-TY finał Cisowianka Mazovia MTB Marathon

Po tegorocznym finiszu Mazovii wiem jedno: minie jeszcze trochę czasu, nim na toruńskiej Motoarenie opadnie kurz. W ostatnich latach każdy finał naszego cyklu MTB odbywa się w niepowtarzalny sposób. W tym roku do przeprowadzenia ostatniego etapu Cisowianka Mazovia MTB Marathon wykorzystaliśmy jeden z najnowocześniejszych obiektów żużlowych w Europie – Motoarenę Toruń.

To na niej startowaliście spod taśmy, zupełnie jak na prawdziwych zawodach czarnego sportu. Później mieliście do przejechania trasę, która w porównaniu z ubiegłoroczną doczekała się znaczących modyfikacji. Nie brakowało na niej fragmentów, by urwać się rywalom i rzucić się do samotnej ucieczki, co zresztą uczynił zwycięzca maratonu.

Wasz finisz na Motoarenie oglądało z płyty wielu kibiców. Z podziwem patrzyliśmy, jak ostatkiem sił porywacie się na sprint, by poprawić lub po prostu obronić swoją pozycję w klasyfikacji generalnej Mazovii.

Emocji nie brakowało także i na samej płycie, gdzie na rowerkach biegowych ścigały się maluchy. Towarzyszyła im Rybka MiniMini+ i dziesiątki opiekunów.

Do historii, którą w polskim MTB wyznacza Mazovia, przejdzie Oponeo Bicycle Speedway Race, wspierany przez wartościowe nagrody od Oponeo. Taki show odbył się po raz pierwszy na toruńskiej Motoarenie.

Z bliska i z trybun uczestnicy oraz kibice byli świadkami prawdziwej kolarskiej rywalizacji zawodników, którzy najpierw w czterech eliminatorach wyścigu australijskiego walczyli o kwalifikację do finałowej rozgrywki. Świetnie wyprofilowane zakręty toru Motoareny pozwalały zawodnikom zademonstrować swoje umiejętności techniczne: tylko dzięki nim udawało się pokonać siłę odśrodkową, która mogła wystrzelić kolarza na zewnętrzną i pogrzebać jego marzenia o wysokiej pozycji. Rywalizację utrudniała także sama konstrukcja rowerów MTB: ich szerokie kierownice są niebezpieczne w ciasnym, zbitym peletoniku.

Australijski wyścig stworzył wyborną atmosferę przed wręczaniem nagród w klasyfikacji generalnej Mazovii. Osobiście wręczyłem pięćset medali tym, którym wystarczyło determinacji, by przejechać aż osiem maratonów tego cyklu. Odbyły się dziesiątki dekoracji etapowych i generalnych. Były fontanny ze strzelających szampanów. Wieczorem zabłysły reflektory Motoareny. Spoglądając na ścigające się na jej torze do późnych popołudniowych godzin dzieciaki miałem wrażenie, że i one nie chcą pozwolić mi na zamknięcie tegorocznego cyklu.

Tym finałem chciałem znów pokazać coś nowego. Coś, co jeszcze mocniej wciągnęłoby pasjonatów rowerów MTB do kolarstwa. Zależało mi na pokazaniu Wam, jak wygląda rywalizacja kolarska, jak istotna jest technika, determinacja, nastawienie… Uświadomić Was, jak trudna do opanowania jest taktyka.

Ale przede wszystkim mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną w jednym: że tym, co jest najcenniejsze i nieprzemijające jest ATMOSFERA wielkiej rowerowej rodziny cyklu Mazovii. Rodziny, do której wszyscy należymy.

Chciałbym podziękować:

- włodarzom Miasta Toruń, którzy wspierają nas od 8 lat i aktywnie włączają się w organizowanie wielu wydarzeń sportowych, także tych rowerowych;

- kierownictwu Motoareny za udostępnienie obiektu, by stworzyć nową konkurencję dla żużla;

Cisowiance, naszemu głównemu sponsorowi wpierającego nas przez cały rok, a także wcześniej;

- wszystkim sponsorom, którzy obdarzyli nas swoim zaufanie i przekazali wiele swoich produktów dla Was;

- Sferisowi za strefę relaksu i zabawy na finałowej edycji;

- Oponeo za dostrzeżenie potencjału naszych pomysłów i pomoc w organizacji pierwszego w Polsce Bicycle Speedway Race;

- pięciuset zawodniczkom i zawodnikom, którzy przejechali generalkę,

- prawie stu finiszerom, którzy przejechali niemal wszystkie maratonu,

- najbardziej wytrwałym w klasyfikacji SISU, w której są zawodnicy mający niemal 200 maratonów na swoim koncie w historii cyklu Mazovi

Lista podziękowań jest długa jak nasze maratony, więc w tym miejscu kończę ten etap, by zregenerować się jak najszybciej do przygotowań sezonu 2018. Pragnę podziękować mojemu zespołowi, który wspiera mnie nie tylko w dobrych pomysłach, ale i w moich zapędach na zapewnienie Wam jeszcze więcej kolarstwa;).

Kolarz Cezary Zamana

2017-10-17 POWRÓT

 

Co Was czeka na epilogu w Mławie?
Zapraszamy do Mławy na epilog Mazovii
29.09.2018 - Toruń - foto z maratonu
29.09.2018 - Toruń - foto z Hobby
29.09.2018 - Toruń - foto z MiniMini
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu
Czy możemy Ci
w czymś pomóc???
Napisz do nas