Zaloguj się
Trasa

OPIS TRASY

MEGA

Miłe złego początki
Start tradycyjnie na plaży nad Zalewem Zajma na rzece Supraśl w Supraślu. Już na reprezentacyjnych uliczkach uzdrowiskowego miasteczka czeka pierwszy podjazd. Asfaltówką tzw. Majówką wjedziemy do Puszczy Knyszyńskiej. Po kolejnych dwóch kilometrach pokonamy długi na 800 m podjazd, który rozciągnie peleton. Przy leśniczówce Krasny Las skręcimy w lewo na leśne ścieżki. Na tym odcinku jedzie się bardzo przyjemnie. Teren jest pofałdowany, a drzewostan puszczański różnorodny. Podobnie jak trasa. Przejedziemy żwirówkami, leśnym dróżkami, zarastającymi przecinkami. W pewnym momencie wyjedziemy na Trakt Napoleoński, szeroki dukt leśny, którym Napoleon wracał spod Moskwy. Przed rzeką skręcimy z niego i przejedziemy znanym maratończykom, bardzo malowniczym zjazdem łąkami nad Płoską.

„U Pana Boga w ogródku”
Dotrzemy do mostu w Kołodnie, za którym pierwszy bufet. Potem udamy się w okolice Królowego Mostu, słynnego na całą Polskę, jako miejsce akcji filmów Jacka Bromskiego „U Pana Boga za piecem” i „U Pana Boga w ogródku”. W rzeczywistości Królowy Most nie jest miasteczkiem, lecz niewielką miejscowością letniskową. Po chwili czeka nas największe przewyższenie na trasie (około 70m) - wspinaczka na Wzgórza Świętojańskie. Przejedziemy grzbietem z malowniczym lasem grabowym, mijając mogiłę Powstańców Powstania Styczniowego. Wreszcie zjedziemy ze Wzgórz szybkim, nieco technicznym zjazdem.

Urokliwe doliny rzek
Po następnych kilku kilometrach dotrzemy do wyglądającej jak skansem wsi Zasady położonej u ujścia Sokołdy do Supraśli. Tu rozpoczniemy wychwalaną i wyklinaną przez rowerzystów przeprawę przez błotniste łąki. Pewnie zależało to od stopnia zanurzenia... Tym razem jednak przeprawimy się tylko przez rzekę Supraśl. Postanowiliśmy oszczędzić nieco zdrowotnych kąpieli błotnych ;) Przejedziemy skrajem przepięknego rezerwatu Bahno w Borkach. Takich mchów, widłaków i paproci daleko szukać. Potem kolejna miejscowość prawie na końcu świata - Borki. We wiosce fragment tradycyjnego podlaskiego bruku. Stąd odbijemy do Pieczonki i Łaźni, gdzie przez malowniczy most udamy się w kierunku Surażkowa. Tu zupełnie nowa góreczka.

Mordercza końcówka i finisz nad Supraślą
Warto posilić się w drugim bufecie usytuowanym w galerii figur ku pamięci Powstańców 1863r. Bowiem chwilę później rozpoczyna się kilka serii stromych podjazdów i zjazdów, łącznie z najwyższym w okolicy wzgórzem, zwanym Niedźwiedzią Górą. Niektóre z nich są niemal nie do podjechania. Kilkukilometrowy odcinek trudnych interwałów kończy piaszczysta wspinaczka na punkt widokowy. Zjeżdżamy z górek i po kładce przejeżdżamy przez rzekę Supraśl. Do mety prowadzi, meandrująca wraz z rzeką, trzykilometrowa grobla, na której możemy się rozpędzić i podziwiać zbliżający się na horyzoncie widok supraskiego monastyru.

GIGA (na jednej pętli!)
Dla najwytrwalszych, czyli jadących Giga oraz uczestników Pucharu Polski przygotowaliśmy coś wyjątkowego. Około 100 kilometrową trasę na jednej pętli bez żadnego powtarzania. Co z tego wynika? Dużo zupełnie nowych, urokliwych miejsc, podjazdów i zjazdów, których nie zobaczą zawodnicy Mega. Największe trudności zgodnie z tradycją supraskich maratonów skumulowane w końcówce trasy.

Do miejscowości Borki Giga jedzie po trasie razem z Mega (patrz: Miłe złego początki, „U Pana Boga w ogródku”, Urokliwe doliny rzek). Z położonej w samym sercu Puszczy wioski, pojedziemy w kierunku Lipowego Mostu. Ten fragment trasy to sama rozkosz. Pokonamy kilka dziewiczych podjazdów, singletraków i równie przyjemnych zjazdów.

Kolejny punkt bufetowy został zlokalizowany obok dworku i pola golfowego w Lipowym Moście. Następnie most na Słoi i przyjemna trasa czerwonym szlakiem. Potem jednak odbijemy ze szlaku i po chwili zupełnie niespodziewanie wyrośnie przed zawodnikami seria stromych interwałów. Niebawem długi, bardzo szybki zjazd doskonałym szutrem Szlaku Napoleońskiego. Granicą rezerwatu Góra Pieszczana udamy się nad dziką dolinę Słoi. Rzeczkę przekroczymy po czymś co przy odrobinie dobrej woli można nazwać mostkiem. Potem znowu fragment szybkich, ale pofałdowanych szutrów. Po wizycie w kolejnym bufecie skierujemy się w kierunku Kopnej Góry. Nie odwiedzimy jednak słynnego Arboretum, ale wcześniej sforsujemy jaz na Sokołdzie, w Zdrojach. Za wioską Sokołda będziemy jechać bardzo malowniczymi łąkami. Po nieco ponad kilometrze znowu wjedziemy do Puszczy.

Zaczyna się mordercza końcówka

Dość niespodziewanie rozpoczną się interwałowe, niezbyt długie, ale strome podjazdy i zjazdy, których będzie kilka, a może nawet kilkanście... Po kilku kilometrach dotrzemy do bufetu usytuowanego w galerii figur ku pamięci Powstańców 1863r. Koniecznie trzeba skorzystać z bufetu, gdyż za chwilę czeka was kilka kolejnych, finałowych serii stromych podjazdów i zjazdów łącznie z Niedźwiedzią Górą. Końcowy odcinek trasy zawodnicy Giga pokonają ponownie wspólnie z Mega (patrz Mordercza końcówka i finisz nad Supraślą).

Każdy, kto przejedzie tę trasę może uważać siebie za prawdziwego maratończyka i zwycięzcę.

Trasa i jej opis: Michał i Mirek Barej
2009-01-28 POWRÓT

 

2017-10-18
Oficjalna relacja z toruńskiej Motoareny!
2017-10-17
NIE-SA-MO-WI-TY finał Cisowianka Mazovia MTB Marathon
2017-10-16
14.10.2017 - Toruń - foto z MiniMini
2017-10-16
14.10.2017 - Toruń - foto z maratonu
2017-10-16
14.10.2017 - Toruń - foto z maratonu
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu - Web Designrysynek malarstwo Kraków kursy przygotowawcze ASP szkoly plastyczne grafika formy architektura wnetrz rysunku malarstwa krakowieGaleria Rekodziela: torebki bizuteria kolczyki odziez z plótna hand made rekodzielo artystyczne wykonane recznie malowane zrobione na drutach lale misie prezent kraków robioneChoochoo Train for Toddlers, choo, learn, counting, numbers, educational, taps, rail, education, children, child, kids, boys, train, tracks, railroad, preschool, steam, locomotive, top, funny, simple